Posadzki szlifowane

Posadzki szlifowane

Wczoraj zaczęliśmy robić podłogi, w części domku będą betonowe posadzki szlifowane a w pozostałej części klasyczny jastrych. Pan Waldek z nowym pracownikiem dalej ociepla budynek, dzisiaj niestety pogoda nie sprzyjała i tylko zrobiono narożnik i osadzono jeden parapet a później szkoda było ludzi bo deszcze doskwiera, mam nadzieje że to tylko dzisiaj i od jutra można kontynuować prace z ociepleniem i elewacją.  Wczoraj na budowie pojawiła się Firma Bugajski z Szefem Panem Dominkiem na czele plus 4 ludzi i przystąpili do wylewania podłóg, na początek ponieważ czekaliśmy na beton poszedł jastrych w pokojach gościnnych, beton jeszcze nie przyjechał to został położony jastrych w kotłowni, później znając prawa Murphy-ego zaczęliśmy sypać w garażu no i oczywiście przyjechała grucha z betonem. Chwila zastanowienia jak podjechać i gruszka niemalże wjechała na schody tak aby rynna spustowa była w środku domu aby można było taczkami rozwozić beton do pomieszczeń gdzie ma być tzw. przemysłowa posadzka betonowa szlifowana. Trochę to trwało zanim taczkami rozładowało się gruszkę z betonu ale ekipa Pana Dominika dała rade i beton został rozłożony w miejscach co ma być (miałem też swój udział przy rozładunku gruchy, operowałem dźwignią wylewająca beton na taczki 😉 ). Gdy beton został rozlany ekipa przystąpiła do równania poziomu betonu aby uzyskać równą poziomą podłogę. Teraz po wyrównania czekamy aż zacznie wiązać aby można było zacierać, niestety pierwotne założenia runęły gdy okazało się że jeszcze wieczorem, w nocy beton dalej jest miękki i nie nadaje się do szlifowania. Dzisiaj rano beton dalej mokry, dalej nie można zacierać, koło południa coś drgnęło i został pierwszy raz zatarty beton ale „ciasto” jest dalej. Właśnie wróciłem z budowy i dalej ekipa niestety nie może kontynuować prac, sprawdzają funkcje naszej sypialni czy można w niej spać na styropianie, pożyczony piecyk gazowy działa non stop aby chociaż trochę ogrzać nasza sypialnie gdzie obecnie mieszka ekipa. Niestety dzisiejszy deszcz na dworze nie pomaga, widać że dom jest szczelny i niestety wilgotność jest na poziomie 95% i nie ma gdzie uciekać stad problemy z posadzką ale jesteśmy dobrej myśli i w końcu uda się zrobić ta posadzkę pomimo przeszkód. Najbardziej to szkoda chłopaków bo co to za spanie w zimnym pomieszczeniu na styropianie z przerwami na sprawdzanie czy może już można zacierać. Wielki szacun dla nich za wytrwałość i optymizm.

Parę zdjęć z ostatnich dni

jastrych

Sypiemy jastrych, równamy obrzeza przy pomocy niwelatora laserowego i później sypiemy i równamy srodek

jastrych

jastrych wysypany, teraz diabelska machina go zaciera

grucha

Przyjechała gruszka z betonem i „parkuje” w naszym domku ;)

grucha

Gruszka leje beton wprost do wiatrołapu i na taczki którymi później rozwozimy po całym domku

łazienka

zalewamy betonem łazienkę, tutaj też będzie szlifowany beton

kuchnia

Wozimy taczkami beton do kuchni, układamy dylatacje, niwelator laserowy gotowy do pracy

posadzki szlifowane

Tak w nocy wyglądał salon, beton wylany wyrównany i czekamy aż zwiąże

 

1,770 total views, 1 views today

Ten wpis został opublikowany w kategorii Budowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen + ten =